Ku zaskoczeniu Emmy, życie z Arthurem nie było dziwne — było spokojne.
Mieszkali w oddzielnych sypialniach. Ich relacja przypominała raczej relację przyjacielską lub relację mentor-uczeń. Zachęcał ją do nauki, był obecny na jej uroczystości wręczenia dyplomów, a nawet pomógł jej złożyć podanie na studia podyplomowe.
Emma z kolei zarządzała jego majątkiem, pomogła w restrukturyzacji jego fundacji, aby uzyskać fundusze na stypendia dla młodzieży z ubogich rodzin, i powoli przywracała życie staremu domowi.
