Małżeństwo zbudowane na zaufaniu
Spotykaliśmy się z Ethanem przez dwa lata, zanim w końcu zawarliśmy związek małżeński. Wtedy wydawał się spokojny, szczery i godny zaufania. Myślałam, że znalazłam partnera swojego życia.
Nasz ślub był pełen błogosławieństw, a moja mama podarowała nam nawet trzypiętrowy dom – dom, na który pracowała całe życie. Akt własności był wystawiony na moje nazwisko. Czułam się bezpieczna, kochana i gotowa na przyszłość.
Próba przynależności
Na początku małżeństwa robiłem wszystko, co mogłem, żeby zadbać o naszą małą rodzinę. Moja teściowa, Helen, nie była ze mnie zadowolona. Nie podobało jej się, że pracuję w banku, wychodzę wcześnie, wracam późno i nie spędzam dużo czasu w kuchni. Mimo to nie sprzeciwiałem się. Starałem się dostosować, myśląc, że wszystko będzie lepiej, jeśli włożę w to trochę wysiłku.
