Od momentu, gdy Emily zaczęła pracować w posiadłości Harringtonów, oczy Clarissy zwężały się za każdym razem, gdy przechodziła obok. Nie chodziło o to, że Emily zrobiła coś złego – wręcz przeciwnie. Wrodzony wdzięk i życzliwość Emily zdawały się przyciągać do niej ludzi. Nawet starsi lokaje i pokojówki traktowali ją z ciepłem, którego rzadko okazali komukolwiek innemu. Sam Daniel raz czy dwa razy zwrócił się do niej uprzejmie, gdy zobaczył ją w ogrodzie, pytając, czy potrzebuje lżejszych obowiązków. Clarissie to się zupełnie nie podobało.
Panna młoda zmusiła swoją ciężarną pokojówkę do śpiewania na weselu — ale reakcja pana młodego zmieniła wszystko
