„Słuchaj” – powiedział innym tonem – „nie rób scen. Idź spokojnie, a wszystko sobie omówimy w domu.”
Mój mąż patrzył na mnie z góry-dopóki nie dowiedział się, że jestem właścicielem firmy, w której pracował


„Słuchaj” – powiedział innym tonem – „nie rób scen. Idź spokojnie, a wszystko sobie omówimy w domu.”