Wtedy w końcu się rozpłakałam. Nie z zimna ani z powodu zniszczonej sukienki, ale z ulgi – że ktoś stanął w mojej obronie, kiedy ja nie potrafiłam.
„Kiedy mój narzeczony zawstydził mnie na ślubie, spokojne słowa mojego ojca zaskoczyły wszystkich”


Wtedy w końcu się rozpłakałam. Nie z zimna ani z powodu zniszczonej sukienki, ale z ulgi – że ktoś stanął w mojej obronie, kiedy ja nie potrafiłam.