występi latami, w których nasz związek się rozpadł, były pierwsze dwa, kiedy desperacko staraliśmy się o dziecko. Każdy nieudany test był jak cicha fala, która unosiła mnie ze szczęścia. Były miesiące, kiedy zastanawiałem się, czy jestem zwycięzcą tej pustki. Wizyta u lekarza kończy się natychmiast, a ja trzymałam ręce tylko negatywne testowe, podczas gdy przyjaciele z dumą pokazali nam USG swoich dzieci.
Na przyjęciu u mojego męża, nasza czteroletnia córeczka wskazała na kobietę i powiedziała: „Mamo, to ta pani z robakami”.
