Miesiące poprzedzające ślub to istna gorączka przymiarek sukien, florystów, planów miejsc przy stołach i milczenia na temat Alexa. Nie widziałam jego nazwiska na zaproszeniu ani żadnej zaplanowanej dla niego roli. Żadnej wyjątkowej sukni, żadnych zdjęć.
Dwa tygodnie przed ceremonią zaprosiłem Wendy na herbatę, mając nadzieję, że dowie się ode mnie osobiście, jak wiele Alex znaczył dla naszej rodziny.
