Laura siedziała spięta na brzegu kremowej skórzanej sofy, jej palce bezwiednie bawiły się brzegiem nietkniętej filiżanki do herbaty.
Stojący przed nią Curtis pozostał stanowczy, wyprostowany i zimny, jakby tamta chwila nic nie znaczyła.

Laura siedziała spięta na brzegu kremowej skórzanej sofy, jej palce bezwiednie bawiły się brzegiem nietkniętej filiżanki do herbaty.
Stojący przed nią Curtis pozostał stanowczy, wyprostowany i zimny, jakby tamta chwila nic nie znaczyła.