Drzwi otworzyły się z hukiem. Rozmowy urwały się w pół zdania. Wszyscy się odwrócili.
„Wyciągnijcie go!” „Czego on chce – pieniędzy? Jedzenia?” Bezdomny mężczyzna wchodzi na wesele, pozostawiając wszystkich zaskoczonych i osądzających. Ale kiedy bierze mikrofon, w sali zapada cisza.
