W końcu dzieci przeszły prostą operację usunięcia dodatkowych palców. Wcześniej pocałowałem rączkę mojego syna, niemal opłakując małego pędraka, który nas tu przyprowadził. Ly zapytał, czy żałuję. Pokręciłem głową. „Nie. Zatrzymam zdjęcia. Ten palec jest częścią naszej historii”.
W dniu, w którym odwoziłem żonę na porodówkę, poznałem jej byłego adoratora, który również przyprowadził swoją żonę na poród. Oboje dzieci miały pewne dziwne cechy wspólne.
