Ani iskry współczucia. Tylko strach i irytacja z powodu zrujnowanej przyszłości.
„Teraz jesteś tylko ciężarem, którego nikt nie potrzebuje!” – krzyknął jej narzeczony, kopiąc jej wózek inwalidzki. Ale rok później czołgał się u jej stóp, błagając o wybaczenie…
