Historia zaczyna się w 2003 roku, kiedy 15-letni chłopiec doznał zawału serca na środku ulicy. Dzięki szybkiej interwencji pogotowiu ratunkowemu udało się go reanimować po sześciu długich minutach. Choć samo to wydarzenie jest cudem, to właśnie przeżycia młodego mężczyzny w tym krótkim czasie fascynują tysiące ludzi wiele lat później.
Przez sześć minut był klinicznie „martwy”… to, co zobaczył po drugiej stronie, zmieniło jego życie
