Pięć lat po śmierci męża, moja córka Emma i ja zostałyśmy zaproszone na ślub mojej najlepszej przyjaciółki. Ale kiedy uniosła welon swojego narzeczonego, wszystko wokół mnie się rozpadło. A kiedy mój syn wyszeptał: „Tato, dlaczego płaczesz?” – nasze oczy się spotkały i w jednej chwili wszelkie iluzje prysły.
Tak naprawdę nie planowałam iść na to przyjęcie. Mój przyjaciel Mark po prostu mnie do tego namawiał, mówiąc, że to pomoże mi się wyrwać z mojego cierpienia.
