Jej głos był tak ostry, że tknął szkło.
„Jeśli to dziecko nie jest Alex, nie dostaniesz nic od tej rodziny. Ani grosza”.
Zażądał testu na ojcostwo w szpitalu. To, co odkryłam później, nie pozostawiło mi wyboru i musiałam odejść.


Jej głos był tak ostry, że tknął szkło.
„Jeśli to dziecko nie jest Alex, nie dostaniesz nic od tej rodziny. Ani grosza”.