Mój teść nie miał emerytury. Troszczyłam się o niego całym sercem przez 12 lat. Ostatnim tchnieniem podał mi podartą poduszkę i powiedział: „Dla Marii”. Kiedy ją otworzyłam, płakałam bez przerwy…
Jestem Maria. Zaczęłam „pracę” synowej w wieku 26 lat. W tym czasie rodzina mojego męża przeszła już przez wiele trudności. Moja teściowa zmarła młodo, zostawiając mojego teścia, Tataya Ramóna, z czwórką dzieci w pojedynkę. Całe życie uprawiał ryż i warzywa w Nueva Écija, bez stałej pracy ani emerytury.
Kiedy wyszłam za mąż za jego syna, prawie wszystkie dzieci Tataya Ramóna miały już własne rodziny i rzadko go odwiedzały. Reszta jego życia zależała niemal wyłącznie od mojego męża i mnie.
