Kierowca, któremu zrobiło się żal starszej pani spacerującej w upale, zabrał ją, ale 10 minut później wydarzyło się coś najgorszego.
W upalne letnie popołudnie w Teksasie asfalt zdawał się topnieć pod bezlitosnym słońcem. Jack, kierowca ciężarówki wracający do rodzinnego miasta po dostarczeniu towarów z Dallas, włączył klimatyzację na pełną moc, ale upał wciąż go dręczył. W miarę jak ruch na autostradzie stopniowo malał, jedynymi dźwiękami były warkot silnika i świst wiatru wpadający przez szpary w drzwiach.
