Otwarte biuro BrightWave Technologies, firmy software’owej z Denver, tętniło typowym poniedziałkowym rytmem. Biurka huczały od klawiatur, drukarki szumiały, a ze stanowiska do kawy unosił się zapach palonych ziaren. W centrum porannego zgiełku znajdował się Harvey Langston, dyrektor operacyjny, którego talent logistyczny często przyćmiewał jego nieprzewidywalny temperament.
Po drugiej stronie sali Monique Carter, trzydziestotrzyletnia kierownik projektu, siedziała i przeglądała ostatnie slajdy oferty klienta. W ciągu sześciu lat awansowała z recepcjonistki na jedną z najbardziej zaufanych koordynatorek w firmie. Spokojna pod presją i konsekwentnie innowacyjna, zbudowała reputację osoby rzetelnej. Jednak Harvey zdawał się traktować jej osiągnięcia jako osobistą zniewagę. Przerywał jej na spotkaniach, bagatelizował jej sugestie i szeptał krytykę za plecami. Niektórzy podejrzewali zazdrość, podczas gdy inni dostrzegali w jego wrogości coś mroczniejszego.
