Dostałam wymarzoną pracę, sekret, który do ostatniej chwili ukrywałam przed kontrolującym mnie ojcem. Ale już pierwszego dnia wparował do mojego nowego biura i zażądał rozmowy z szefową. „Ona nie da rady tej pracy” – powiedział, próbując doprowadzić do mojego zwolnienia. „Jest zbyt krucha”. To historia o wyrwaniu się spod kontroli rodziny i odnalezieniu własnej siły.
Zanim dotrzemy do biura, chciałabym wiedzieć, z którego miasta dziś oglądacie. I koniecznie zasubskrybujcie nasze codzienne relacje. Dobrze, wróćmy do wieczoru, kiedy w końcu im o tym opowiedziałam. Przez pierwsze 27 lat mojego życia byłam idealną porcelanową lalką w idealnie urządzonym domku dla lalek mojego ojca. Nie był on tyranem, nie w tradycyjnym tego słowa znaczeniu.
