Zawiesiłam całe swoje życie, aby móc się tatą. To, co zaczęło się od kilku wizyt w tygodniu, stopniowo przerodziło się w bezpieczeństwo całodobowe. Przestałem spotykać się z istniejącym, przestałem umawiać się na randki, aw końcu przestałem żyć dla siebie. dało się, że tylko kilka miesięcy – ale miesiące zamieniły się w lata.
Tata zawsze był silnym, godnym zaufania typem. jego widok słabego każdego dnia trochę mnie załamał. Gotowałam mu posiłki, pomagałam się kąpać, przewoziłam na niezdecydowanego lekarza i przy jego ciele w bezsenne noce, gdy ból nie pomógł mu odpocząć. Nie wracaj do niego żalu – to nie był jego wina – ale czułem się samotny.
