Moja szwagierka była kiedyś najjaśniejszą kontrolą w naszej rodzinie. Zanim wydarzyła się tragedia, była pełna życia, energia i zawsze uśmiechnięta. Ale po wystąpieniu wszystkiego się stanie.
Pewnego wieczoru deszczowego, wracając z pracy, zostało uderzone przez zawalone rusztowanie w pobliżu placu budowy. Przeżyła, ale bez konsekwencji. Wypadek całkowicie pozbawił ją słuchu, a wraz z nim wejścia. Od tego dnia nie został już opisany ani jeden słowa.
