Zwyczajna szkoła z jedną niewypowiedzianą zasadą
Z zewnątrz nasza szkoła wyglądała jak każda inna. Ale każdy uczeń znał prawdę: albo przestrzegał zasad Tylera, albo miał kłopoty. Miał wszystkich pod kontrolą i nikt nie śmiał mu się sprzeciwić.
Ostatnio obrał sobie nowy cel: cichą dziewczynę o imieniu Sofia. Właśnie przeprowadziła się tu z matką, po kilku zmianach szkoły. Wyraźnie chciała wtopić się w tłum. Z prostą fryzurą, dżinsami, swetrem i łagodnym głosem wtapiała się w tłum. Nikt by nie zgadł, co ukrywa.
