Było to zwyczajne, powszednie popołudnie w jednym z najbardziej prestiżowych centrów handlowych w Dallas. Klienci przechadzali się obok szklanych witryn sklepowych, podziwiając wystawy biżuterii i lśniące podłogi, które lśniły w blasku słońca wpadającego przez świetliki. Rodziny przesiadywały przy kawie, profesjonaliści nosili torby z zakupami niczym trofea sukcesu, a w powietrzu unosił się gwar rozmów.
Jednak w ciągu kilku minut ta spokojna atmosfera miała zostać zburzona – najpierw przez szokujący akt okrucieństwa, a potem przez objawienie, którego nikt się nie spodziewał.
