„Jeszcze nie skończyliśmy” – oznajmił, zamieniając swój salon w pokój dziecięcy, który zamienia się w rewolucję. Podczas gdy współczesna Ameryka debatuje nad redukcją, Pete dosłownie buduje armię. Zapomnijcie o dwójce dzieci i płocie – on zmienia zasady pieluchami, chaosem i przekonaniem. Niektórzy nazywają to szaleństwem, inni wiarą. Ale za nagłówkami kryje się człowiek, który twierdzi, że rodzina to nie styl życia… to misja. Czy to miłość? Dziedzictwo? A może po prostu pełnowymiarowy bunt przeciwko antykoncepcji? Jedno jest pewne: Pete się nie rozmnaża – on mobilizuje.
„Siedmioro dzieci to nie koniec!” Pete Hegseth zadziwia fanów odważnymi planami rodzinnymi — co motywuje gwiazdę Fox News do dalszego powiększania rodziny?
