Naczynia krwionośne nie są bolesne, ciężkie ani napięte. Po prostu bezszelestnie się zużywają. A potem nagle ciśnienie krwi rośnie, nogi puchną, serce wali jak młotem. I nie rozumiesz: skąd to się bierze?
A przyczyna często leży w jedzeniu, które spożywamy, lub mówiąc precyzyjniej, w tym, co do niego wkładamy każdego dnia.
