Kiedy wiem, że czeka mnie długi dzień (i rano mogę nie mieć ochoty gotować), to właśnie to śniadanie mnie ratuje: kremowe, idealnie słodkie, pełne białka i super sycące. A co najlepsze? Przygotowuję je poprzedniego wieczoru w 5 minut i rano jest gotowe do spożycia.
Baza jest niesamowicie prosta: płatki owsiane i mleko roślinne. Następnie warstwa greckiego jogurtu kokosowego, a na wierzchu kremowy syrop kakaowy, który przypomina ganache. Całość wkładam do lodówki, żeby stężała: stwardniała, nabrała smaku i następnego dnia… jest nie do odparcia.
