Stoisz przed lustrem, światło jest trochę za ostre, a tu… widzisz to. Ten mały włosek na brodzie, ciemniejszy, grubszy niż pozostałe. Dla Surees to szybki gest, szybko zapomniany. Dla innych to powracająca irytacja. To, co naprawdę niepokoi, to nie sam odstający włosek, ale to, co on zaburza: nasz obraz siebie, kobiecości, a czasem nawet własnego ciała.
Zjawisko o wiele częstsze, niż mogłoby się wydawać.
Po pierwsze: nie jesteś odosobnionym przypadkiem. Kilka włosków na brodzie jest niezwykle powszechne u kobiet. Na każdym etapie życia ciało ewoluuje, przekształca się i adaptuje. Te drobne zmiany mogą objawiać się inną teksturą skóry, nierównomiernym rozmieszczeniem włosów… lub pojawieniem się kilku włosków tam, gdzie ich nie oczekiwano.
Genetyka, styl życia, wiek: wszystko odgrywa rolę. U niektórych kobiet pojawiają się one już po trzydziestce, u innych znacznie później, a u niektórych prawie nigdy. Nie ma uniwersalnej reguły.