W środę odbył się pogrzeb Łukasza Litewki. W jego ostatniej drodze towarzyszyli mu nie tylko najwyżsi urzędnicy państwowi, ale przede wszystkim tysiące zwykłych obywateli. Na ceremonię przybyła również Doda. Wokalistka uczestniczyła w mszy, ale nie pojawiła się przy grobie posła. Zadbała jednak o to, aby złożono w jej imieniu wieniec. Słowa, które się na nim znalazły, poruszają.
Pogrzeb Łukasza Litewki odbył się w kościele pw. św. Joachima w Sosnowcu i miał uroczysty, państwowy charakter. Ceremonia zgromadziła tłumy ludzi z całej Polski, w tym przedstawicieli najwyższych władz państwowych. Obecni byli m.in. prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk oraz marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Podczas mszy zmarły parlamentarzysta został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a order odebrał jego ojciec. Po uroczystości, na grobie posła Nowej Lewicy pojawiło się kilka wieńców. Jeden z nich był od Dody.
