Samotny Rytuał Miłości
Minęło sześć miesięcy od śmierci mojej żony, a moje życie zostało pozbawione wszelkiego sensu. W mieszkaniu panowała nieznośna cisza. Jej szalik wciąż wisiał przy drzwiach, jej ulubiony kubek stał nietknięty w szafce, a czasami, gdy zamykałem oczy, przysięgałem, że wciąż czułem w powietrzu zapach jej perfum.
