Przez 3 lata uczeń codziennie kradł bułkę z piekarni

Otworzył kopertę, lekko drżąc, nie wiedząc, co przeczyta. Papier pachniał obcymi perfumami, ale pismo było stanowcze i ciepłe.

„Panie Ionie, nie wiem, czy mnie pan pamięta. Jestem tym chłopcem, który ukradł panu bułeczki wiele lat temu. Za każdym razem czułem się winny, ale głód był silniejszy niż wstyd. Nigdy pan nic nie powiedział. Tylko pan na mnie patrzył. I ta cisza sprawiła, że ​​obiecałem sobie, że pewnego dnia będę mógł panu podziękować”.

Piekarz usiadł na krześle. Serce waliło mu jak młotem, a wspomnienia powracały jedno po drugim – chudy chłopak w podartych ubraniach, który pojawiał się wcześnie rano, zawsze ze spuszczonym wzrokiem.