Przebrany za kierowcę milioner podsłuchał, jak jego narzeczona mówi prawdę o nim

…powiedział jej dziś rano, że źle się czuje i musi iść do lekarza. Gabriel postanowił więc skorzystać z okazji. Włożył uniform kierowcy, okulary przeciwsłoneczne i czapkę i wsiadł za kierownicę czarnej limuzyny. Chciał tylko zawieźć Irinę do salonu, gdzie była umówiona.

Kiedy wyszedł z willi, nawet na niego nie spojrzała. Otworzyła tylne drzwi i pospiesznie wsiadła, rozmawiając już przez telefon z koleżanką. Gabriel rozpoznał głos Any, druhny. Zamilkł i słuchał.

— Nie mogę już tego znieść, dziewczyno, to nie do zniesienia — mówiła Irina ze śmiechem. On jest stary, gada tylko o biznesie i inwestycjach, jakbym mieszkała z księgowym! Ale jest bogaty i skoro wychodzę za mąż, to przynajmniej niczego mi nie zabraknie.