Kiedy nadchodzi zimna pogoda i staramy się, aby nasze domy były przytulniejsze, często korzystamy z mnóstwa drobnych urządzeń, aby ułatwić sobie codzienne życie. Grzejniki, czajniki, suszarki do włosów… I instynktownie podłączamy je wszędzie, gdzie jest miejsce: do listwy zasilającej. To powszechny, niemal automatyczny gest, ale strażacy stanowczo odradzają. Ponieważ za tym nawykiem kryje się bardzo realne zagrożenie dla instalacji elektrycznej… i dla naszego spokoju ducha.
Dlaczego listwy zasilające mają swoje ograniczenia

Często się o tym zapomina, ale listwa zasilająca nie jest przeznaczona do ciągłego zasilania o dużej mocy. Jej głównym przeznaczeniem jest zasilanie urządzeń o niskim poborze mocy: lamp, ładowarek, routerów internetowych i drobnego sprzętu elektronicznego. Podłączając urządzenia o większym poborze mocy, obciążenie elektryczne szybko rośnie.
W rezultacie kable mogą się przegrzewać, listwa zasilająca może się przedwcześnie zużywać, a instalacja elektryczna może ulec uszkodzeniu. Nawet nowszy, wysokiej jakości model nadal podlega tym ograniczeniom technicznym.
