Kto nie doświadczył tej chwili absolutnej paniki: niecałą godzinę przed wyjściem, a jedyne spodnie, które można nosić, albo ulubiony T-shirt wciąż są wilgotne? Zimą jest jeszcze gorzej. Ubrania schną powoli, powietrze w domu robi się wilgotne, a kaloryfer zamienia się w prowizoryczną suszarkę do ubrań… z wątpliwą wydajnością. Jednak bez inwestowania w suszarkę i czekania godzinami, istnieje bardzo prosty trik, dostępny dla każdego, z którego prawie nikt nie korzysta.
Dlaczego pranie schnie tak długo w pomieszczeniu?

Suszenie prania w pomieszczeniu, zwłaszcza w chłodniejszych miesiącach, wiąże się z kilkoma czynnikami. Powietrze jest już wilgotne, cyrkulacja powietrza jest ograniczona, a grube ubrania zatrzymują wilgoć głęboko we włóknach. W rezultacie suszenie trwa dłużej, mogą powstawać nieprzyjemne zapachy, a wilgotność powietrza niepotrzebnie wzrasta.
Umieszczenie prania na kaloryferze wydaje się logiczne, ale nie jest to ani ekonomiczne, ani korzystne dla jakości powietrza. Na szczęście Twoja pralka potrafi o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać.
Funkcja wirowania, którą wszyscy niedoceniają
Wbrew powszechnemu przekonaniu, standardowa pralka potrafi usunąć znaczną ilość wilgoci z prania. Sekret tkwi nie w specjalnej funkcji, ale w inteligentniejszym wykorzystaniu cyklu wirowania. Po odpowiedniej optymalizacji, wirowanie usuwa znacznie więcej wody niż standardowy cykl, w tym wodę uwięzioną we włóknach.
Aby jeszcze bardziej poprawić ten efekt, wystarczy… zwykły ręcznik.
Sztuczka z suchym ręcznikiem, która zmienia wszystko

Po praniu włóż pranie z powrotem do bębna i włącz dodatkowy cykl wirowania. Dodaj duży, czysty i całkowicie suchy ręcznik. Unikaj zgniatania go w kulkę; ułóż go tak, aby miał pełny kontakt z ubraniami.
Podczas wirowania z maksymalną prędkością ręcznik działa jak gąbka, pochłaniając nadmiar wilgoci podczas obrotów bębna. Pod koniec cyklu różnica jest uderzająca: ręcznik jest ciężki i wilgotny, a ubrania wychodzą prawie suche.
Ten szybki sposób suszenia jest szczególnie skuteczny, jeśli pierzesz tylko jedną lub dwie rzeczy, zwłaszcza te, których potrzebujesz natychmiast.