W restauracji mama oznajmiła wszystkim: „Annabel, znajdźcie sobie inny stolik. Ten jest dla rodziny, a nie dla adoptowanych dziewczynek”. Wszyscy się roześmiali i zgodzili. Potem policzyli mi 3270 dolarów za kolację dla wszystkich. Uśmiechnęłam się, wzięłam łyk i skromnie zapłaciłam rachunek. Ale wtedy usłyszałam głos: „Chwileczkę, proszę”.
Rozdział 1: Widmowy Sierota „ Annabelle , kochanie, to miejsce jest przeznaczone wyłącznie dla najbliższej rodziny. Może wygospodarujesz sobie miejsce przy barze?” Moja ciotka, Diane , wygłosiła sugestię otuloną słodkim uśmiechem, a jej głos