Przybyłem do Romano’s, ekskluzywnej włoskiej restauracji, spodziewając się świętować 30. rocznicę ślubu moich rodziców. Zamiast tego zastałem pusty talerz, zadowolone twarze i mamę, która mimochodem oznajmiła, że się spóźniłem i
Skórzana teczka w kratkę leżała w moich dłoniach jak wyrok. Uśmiech mojej matki mówił, że to ja jestem wystawiany na próbę.
