Szybki rewanż za bolesną porażkę to dopiero wstęp do prawdziwych schodów. Iga Świątek wylosowała w Indian Wells wyjątkowo niewdzięczną drabinkę, w której roi się od zawodniczek mających na nią patent. Analizujemy rundę po rundzie, z kim zagra Polka i dlaczego ten turniej może być nawet najważniejszy w całym sezonie.
Dość napisać, że w całej drabince trudno wskazać choćby jedną rundę, po której przebrnięciu szanse na końcowy triumf Świątek nagle by wzrosły. Poziom trudności poszybuje w górę błyskawicznie i nie będzie tu miejsca na powolne rozkręcanie się po kilkutygodniowej przerwie.
