To miała być duchowa podróż, a skończyło się na ogromnym strachu o własne życie i niepewności co do powrotu do ojczyzny. Wszystko przez eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. Pani Urszula, która poleciała na pielgrzymkę do Izraela, opisała w social mediach przerażające chwile, które przeżyli wierni. — Proszę o modlitwę za naszą pielgrzymkę do Ziemi Świętej — napisała na swoim profilu na Facebooku.
Pani Urszula bierze udział w pielgrzymce Ruchu Światło-Życie. Zaapelowała o modlitwę za wszystkich, którzy nie mogą wrócić do swojego kraju, a szczególnie za Polaków. “Mieliśmy lot do Warszawy z Izraela (…). Niestety, wszystkie loty zostały odwołane, a nam kazali schodzić do schronów (trzy razy schodziliśmy i wracaliśmy). Musieliśmy wracać do Betlejem do hotelu. Dzisiaj jesteśmy od 3 w nocy w hotelu w Kairze. Jeśli się nic poważnego nie wydarzy na terenie Izraela i Iranu to mamy dzisiaj lot o 16.55 z Kairu do Warszawy. Modlimy się i wierzymy, że Bóg nad nami czuwa. Potrzebujemy modlitwy” — napisała w social mediach kobieta.
