Takiego końca igrzysk olimpijskich dla Polski nikt by się nie spodziewał! Eliza Rucka-Michałek, która wróciła po czteroletniej emeryturze, sprawiła największą sensację biegu na 50 km! Polka, która w PŚ raptem trzy razy była w czołowej trzydziestce, w połowie dystansu rzuciła się w szaleńczą samodzielną pogoń i na ostatnich kilometrach dogoniła grupę walczącą o medale. Choć krążka nie wywalczyła, jej ósme miejsce …
👇 👇 👇 👇 👇