Sędzia ponownie podniosła wzrok i po raz pierwszy od początku rozprawy spojrzała na Marka dłużej, niż było to konieczne. Nie był to wzrok surowy, lecz uważny — jakby próbowała połączyć fakty, których nie było w aktach.
— Sąd zapoznał się ze stanowiskami obu stron — powiedziała spokojnie. — Jednak przed wydaniem decyzji istnieje jeszcze jedna kwestia, która nie została wyjaśniona.
Adwokat Marka wyraźnie się napiął.
— Do czego wysoki sąd się odnosi? — zapytał.
Sędzia ponownie przejrzała akta, po czym zatrzymała się na osobnym dokumencie.