Najpierw jest las. Dziecko ma niecałe trzy lata, gubi się, zapada zmrok. Zimno, cisza, żadnego dorosłego. Zanim ktoś zdąży zacząć je szukać, pierwsze odnajdują go… bezdomne psy. Kładą się przy nim, grzeją, nie pozwalają nikomu podejść. Dopiero spryt pewnej pary – on odciąga psy, ona zabiera malucha na ręce – kończy tę scenę inaczej niż tragedią.
Po latach ten mężczyzna będzie mówił, …
👇 👇 👇 👇 👇