Minęła północ, a ja patrolowałem spokojne ulice naszego małego miasteczka.
Noc była zimna i nadal, cisza, która skłania większość ludzi do snu, poza mną, spacerując po moim rytmie w cieniu.
Kiedy minąłem stare miejsce Thompsona, długo opuszczony i pozostawiony do zgnicia, usłyszałem coś – słaby, dziwny hałas dochodzący z wewnątrz zniszczonego domu.
Ciekawość i obowiązek zbliżyły mnie do siebie.
Patrząc przez …
👇 👇 👇 👇 👇