niezależnie od wszystkiego, co dotarło do morza, z wyprostowanymi i pendrivem w kieszeni, którego ciężar przykuł mnie niczym, którego nie wahałem się nieść.
Moja matka pochodzi z dwóch rzędów, z kontrolą ustalania, nienaganną kierownicą i kontrolą pojazdu dla znaków szminki. Wyglądało, jakby szła na brunch, a nie na rozprawę sądową, która planowała wydziedziczyć twoje jedynego syna.
