Dzisiaj moja córka otworzyła swoje ulubione lody czekoladowe – te same, które je prawie codziennie po szkole.
Wszystko wydawało się zupełnie normalne: chrupiący gofr, słodki zapach, gładka polewka czekoladowa. Ale już po kilku kęsach ze zdziwieniem usłyszałem, jak Imie mówi:
– Mamo, spójrz na to!
