człowieczeństwa. Z drugiej elegancki piosenkarz, postać z dawnej rozrywki, mistrz subtelnej ironii. Bardzo szybko ton programu stał się żartobliwy… a potem wręcz kpiący.
Dean Martin, w dość nachalnej próbie humoru, rzucił wyzwanie, mające na celu rozbawienie publiczności: poprosić Alego o zaśpiewanie. Pomysł? Delikatnie wprawić go w zakłopotanie. Nie trzeba dodawać, że nikt nie spodziewał się tego, co się stanie.
