Dyskusja o wypowiedzi Sławomira Mentzena doprowadziła do spięcia między politykami Lewicy i Konfederacji. Piotr Woźniak oczekiwał przeprosin od Michała Urbaniaka, który powtarzał, że to nie jego słowa. — Pan Mentzen ma szczęście, że nie żyjemy w Polsce międzywojennej i nie wypowiedział się tak np. o gen. Wieniawie-Długoszowskim, bo by w pysk dostał — ocenił Wojciech Konieczny.
W czwartkowym wydaniu “Debaty Gozdyry” w Polsat News (7 maja) odtworzono fragment wypowiedzi Sławomira Mentzena o gen. Wiesławie Kukule. Lider Konfederacji nazwał szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego “nienormalnym człowiekiem” i zarzucił mu, że nie ma kompetencji. Wypowiedź dotyczyła reakcji na naruszenie przestrzeni powietrznej Polski przez drony.
Polacy zobaczyli Tuska w Watykanie. Tak zareagowali
Wzywał polityka Konfederacji do przeprosin. “Proszę nie uciekać od tematu”
— Nic nie upoważnia polityka, nawet szefa partii, obojętnie z lewej czy z prawej strony sceny politycznej, do takich wypowiedzi, nawet w sytuacji, kiedy byłby pokój. Nie można hańbić polskiego munduru — stwierdził Piotr Woźniak. Senator Lewicy ocenił, że obecny w studiu Michał Urbaniak powinien przeprosić za słowa swojego lidera.
Polityk Konfederacji przypomniał, że ugrupowanie ma dwóch liderów i Krzysztof Bosak potępił wypowiedź Mentzena. — Proszę też nie uciekać od tematu tego, że są w Wojsku Polskim problemy, a wy jesteście za nie odpowiedzialni jako koalicja rządząca — dodał. Woźniak powtarzał, że to dobra okazja, by Urbaniak przeprosił, ale ten powtarzał, że nie wypowiedział tych słów.
Wstrzymane awanse w armii. Generał reaguje na decyzje Nawrockiego
Konieczny o “szczęściu” Mentzena. “Wtedy dostałby w pysk”
— W takim razie to też dobra okazja do tego, żeby pan przeprosił za swoich kolegów z PO, którzy przeszkadzali Straży Granicznej wykonywać swoje zadania na granicy — dodał były poseł Konfederacji. Między politykami doszło do spięcia. — Co pan wyprawia? — pytał Woźniak. — Niech pan trochę spuści z tonu — odpowiedział Urbaniak.
Wymianę zdań przerwała prowadząca. Potem do głosu doszedł Wojciech Konieczny. — Ja uważam, że pan Mentzen to ma szczęście, że nie żyjemy w Polsce międzywojennej i nie wypowiedział się tak np. o gen. Wieniawie-Długoszowskim, bo by w pysk dostał od generała. Wtedy takie były standardy honorowe, a nie wiem nawet, czy gorzej by z nim nie było — stwierdził.