Już w najbliższą niedzielę 10 maja odbędzie się finał 18. edycji „Tańca z gwiazdami”. Po raz pierwszy w historii programu o zwycięstwo powalczą aż cztery pary. Produkcja poinformowała, że finaliści otrzymali od jury specjalne wytyczne dotyczące występów.
W niedzielę 18. edycji „Tańca z gwiazdami”
W finałowym odcinku o Kryształową Kulę rywalizować będą cztery pary:
Sebastian Fabijański i Julia Suryś,
Gamou Fall i Hanna Żudziewicz,
Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke,
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz.
To rozwiązanie jest bezprecedensowe w historii programu – dotychczas w finale „Tańca z gwiazdami” występowały zwykle dwie lub trzy pary. Tym razem uczestnicy zaprezentują się w dwóch choreografiach: walcu oraz freestyle’u.
Finał z istotną zmianą formuły
Jak przekazał Polsat, szczegóły finału zostały już oficjalnie potwierdzone i obejmują istotne zmiany w formule rywalizacji. Odcinek będzie podzielony na dwie części, a uczestnicy zaprezentują po dwa tańce – walca oraz freestyle. W przypadku pierwszej choreografii wprowadzono jednak dodatkowy warunek narzucony przez jurorów.
– Finał będzie składał się z dwóch części. W pierwszej uczestnicy zatańczą walca – angielskiego lub wiedeńskiego. I tu właśnie wkroczyli jurorzy. Nowością w „Tańcu z gwiazdami” jest wymóg jaki postawili przed finalistami. Podczas półtoraminutowej choreografii przez co najmniej 50 sekund bez przerwy finaliści będą mieli za zadanie zatańczyć czystego turniejowego walca. Bez podnoszeń, akrobacji, całusów do kamery i innych przerywników – informuje stacja.
Finał na nowych zasadach. Widzowie nie kryją rozczarowania
Zmiana formuły finału 18. edycji „Tańca z gwiazdami”, w którym pary zaprezentują się na parkiecie tylko dwukrotnie, spotkała się z wyraźnym rozczarowaniem części widzów. Gdy Polsat podał tytuły piosenek, do których zatańczą uczestnicy, wszystko stało się jasne. Nie ma mowy o trzech tańcach.
W mediach społecznościowych nie brakuje komentarzy sugerujących, że ograniczenie liczby występów odbiera finałowi dynamikę i emocje, które zwykle towarzyszyły decydującemu odcinkowi programu. Internauci zwracają też uwagę, że nowa formuła może sprawić, iż finał będzie mniej widowiskowy niż w poprzednich edycjach.
Czyli same smęty, wyciskacze łez i zero łaciny?
Czemu tak mało łaciny w tej edycji?
Czyli będą tylko 2 tańce?
Jeśli faktycznie będą tylko 2 tance, to finał traci swoją wyjątkowość…
Szkoda, że będą tylko 2 tańce…