Nigdy nie wyobrażałam sobie, że ten projekt wykroczy poza mury klasy. Pewnego dnia zadzwonił mój telefon. Po drugiej stronie linii była marka odzieży dziecięcej, oczarowana pomysłem i podejściem moich córek. Propozycja była jasna: współpraca i stworzenie prawdziwej linii inspirowanej ich rysunkami. Byłam oszołomiona i nie mogłam w to uwierzyć. Dla rodziny przyzwyczajonej do liczenia każdego grosza, ta wiadomość była niewyobrażalnym zaskoczeniem.
Więcej niż sukces materialny
