Na drodze wojewódzkiej nr 224 w powiecie kościerskim doszło do tragicznego wypadku z udziałem wozu strażackiego. W wyniku zderzenia z samochodem osobowym zginął 22-letni kierowca. Na miejscu trwają czynności służb pod nadzorem prokuratora.
Do zdarzenia doszło na odcinku drogi pomiędzy Nową Karczmą a Grabowem Kościerskim. Z inforamcji przekazanych przez Polsat News wynika, że kierujący samochodem marki Volkswagen, 22-letni mieszkaniec powiatu gdańskiego, doprowadził do czołowego zderzenia z pojazdem strażackim.
Mężczyzna podróżował od strony Nowej Karczmy w kierunku Egiertowa. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na przeciwległy pas ruchu. Tam doszło do bezpośredniego zderzenia z wozem bojowym należącym do Ochotniczej Straży Pożarnej w Grabowie Kościerskim. Strażacki pojazd brał udział w ruchu drogowym zgodnie z przepisami.
Na miejsce natychmiast zadysponowano służby ratunkowe. Pomimo podjętej reanimacji życia młodego kierowcy nie udało się uratować. Druga osoba podróżująca samochodem osobowym została przetransportowana do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Służby przekazują nowe ustalenia w sprawie wypadku
Nowe informacje w sprawie przekazał oficer prasowy policji.
Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie około godziny 14:45 otrzymał zgłoszenie o wypadku drogowym, do którego doszło na drodze wojewódzkiej nr 224 pomiędzy miejscowością Nowa Karczma a Grabowo Kościerskie – poinformował asp. szt. Piotr Kwidziński w rozmowie z Polsat News.
Funkcjonariusze, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia, wstępnie ustalili przebieg wypadku. Kluczowym momentem było przekroczenie osi jezdni przez kierującego Volkswagenem.
Tam zderzył się z prawidłowo jadącym wozem Ochotniczej Straży Pożarnej marki Scania – mówił funkcjonariusz.
Te ustalenia wskazują, że pojazd strażacki poruszał się prawidłowo, a bezpośrednią przyczyną zdarzenia było zachowanie kierowcy auta osobowego. Śledztwo ma jednak dokładnie wyjaśnić wszystkie okoliczności.
Na miejscu tragedii pracują policjanci oraz inne służby, a czynności prowadzone są pod nadzorem prokuratora. Zbierany jest materiał dowodowy, który pozwoli na pełne odtworzenie przebiegu zdarzenia. Zabezpieczane są ślady, wykonywana jest dokumentacja oraz analizowane będą wszystkie czynniki, które mogły doprowadzić do wypadku.
Strażacy podróżujący pojazdem nie odnieśli obrażeń.
Pierwsze doniesienia o wypadku przekazał dziennikarz Radio Zet, Maciej Bąk, który poinformował w mediach społecznościowych o ofierze śmiertelnej oraz rannym zabranym przez śmigłowiec.
Tragedia na Pomorzu ponownie pokazuje, jak niebezpieczne mogą być nawet lokalne drogi. Służby apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności i przestrzeganie zasad ruchu drogowego.