Bez żadnego wyjaśnienia zostawił trzy małe dziewczynki. Nim się obejrzałem, stanęły pod moimi drzwiami z pracownikiem socjalnym i jedną przepełnioną walizką.
Wychowywałam 3 osieroconych córek mojego brata przez 15 lat – w wyniku podawania mi zapieczętowanej koperty, która nie może otworzyć się przy nich
