Od pogrzebu Litewki minęły godziny, a tu takie wieści ws. kierowcy. Prokuratura ujawnia

Prokuratura skomentowała przyznanie ochrony policyjnej podejrzanemu o potrącenie Łukasza Litewki. Wiemy, dlaczego podjęto taką decyzję. Okazuje się, że internauci próbują ustalić jego tożsamość.

Dlaczego podejrzany o potrącenie Łukasza Litewki otrzymał ochronę?
We wtorek podejrzany o spowodowanie śmierci Łukasza Litewki wyszedł z aresztu. Natychmiastowo przyznano mu specjalną ochronę policyjną. Prok. Mateusz Nowak z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu podzielił się z TVP Katowice uzasadnieniem tej decyzji. Poinformował, że podjęto ten ruch z powodu komentarzy w mediach społecznościowych i prób dociekania tożsamości podejrzanego:

Z uwagi na pojawiające się w przestrzeni medialnej informacje zmierzające do ustalenia sprawcy wypadku posła Łukasza Litewki, policja podjęła decyzję o przyznaniu ochrony podejrzanemu.

Z kolei prok. Bartosz Kilian dodał w rozmowie z Super Expressem, że ochrona umożliwia „niezakłóconą kontynuację procesu badania okoliczności tego tragicznego wypadku”.

Zobacz więcej: Tłumy żałobników na pogrzebie Łukasza Litewki. Policja podała wstępne liczby
Zapłacił 40 tys. zł i wyszedł z aresztu
Kierowca Mitsubishi Colt, podejrzany o potrącenie Litewki, przebywał w areszcie od soboty do wtorku (25-28 kwietnia). Sąd w Dąbrowie Górniczej zdecydował o zastosowaniu tego środku tymczasowego, aby zabezpieczyć powodzenie śledztwa. Zgodnie z wymogiem instytucji, po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 40 tys. zł, 57-latek wyszedł na wolność.

Prokuratura złożyła jednak zażalenie na decyzję sądu o możliwości opuszczenia aresztu po wpłacie oczekiwanej kwoty. Według instytucji tymczasowy areszt jest jedynym środkiem, który może zabezpieczyć przebieg śledztwa. W przypadku przystania na postulaty prokuratury, mężczyzna może z powrotem trafić za kratki. Kierowca już wielokrotnie uczestniczył w przesłuchaniach policji. Jak zapewnia prokuratura, 57-latek przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.

Zobacz więcej: Tak wygląda grób Łukasza Litewki kilka godzin po pogrzebie. Jeden szczegół zwraca uwagę
Minął tydzień od śmierci Łukasza Litewki
W czwartek 23 kwietnia zmarł polityk Łukasz Litewka. Został potrącony przez samochód marki Mitsubishi Colt, którego prowadził 57-letni kierowca. Aktywista jechał na rowerze, a w wyniku zderzenia z autem odniósł obszerne obrażenia. Zmarł na miejscu. Kierowca auta został aresztowany i już wielokrotnie uczestniczył w przesłuchaniach policji. Jak zapewnia prokuratura, 57-latek przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Jak dodał prok. Kilian:

Balansuje on pomiędzy utratą przytomności, chwilowym rozkojarzeniem a ewentualną niepamięcią co do przebiegu zdarzenia.

Ekspert zauważył jednak, że oświadczenia te mogą stanowić jedynie linię obrony. Stwierdził, że decydują o tym materiały, które posiadają służby. W dodatku policja rozmawiała także z rodziną i współpracownikami podejrzanego. Funkcjonariusze starają się odtworzyć linię życia 57-latka, w celu ustalenia przyczyn i okoliczności śmierci Łukasza Litewki.