Tej nocy Węgrzy nie zapomną przez długi czas. Zwycięstwo opozycyjnej TISZY w niedzielnych wyborach parlamentarnych świętowały tłumy na ulicach Budapesztu. Rozstawiono także scenę, gdzie przemówił Peter Magyar. Wszedł na nią także Hegedus Zsolt. Przyszły minister zdrowia zaczął tańczyć. Wideo z jego udziałem staje się hitem w sieci.
Na Węgrzech zliczono już niemal 99 proc. głosów w wyborach parlamentarnych. Partia Viktora Orbána poniosła porażkę, bowiem zdecydowaną przewagę osiągnęła partia Petera Magyara.
Już po godz. 22:00, gdy jasne stało się, że TISZA osiągnęła większość, do tłumu wyszedł jej lider. Wymachiwał węgierską flagą w rytm piosenki “`56” zespołu East, a następnie Franka Sinatry “My way”. Na miejsce wieczoru wyborczego TISZA wybrała symbolicznie plac Batthyany’ego (w tle było widać budynek parlamentu).
Przyszły minister zdrowia cieszy się po porażce Orbána
– Drodzy rodacy, zrobiliśmy to! TISZA i Węgry wygrały! Nie małą przewagą, ale większością dwóch trzecich! Razem zdemontujemy system Orbána i odzyskamy nasz kraj! Dziękuję, dziękuję, dziękuję! To nie byłoby możliwe bez was! – mówił do krzyczącego tłumu “Niech płynie TISZA!”.
Już na nieco mniej oficjalnej części także nie brakowało okrzyków i gestów radości. Gdy pod sceną było jeszcze mnóstwo osób, pojawił się na niej mianowany już wcześniej przez Magyara nowy minister zdrowia Hegedus Zsolt. Dziennikarka węgierskiego radia Noémi Zalavári pokazała nagranie z jego udziałem w sieci. Widzimy tam, jak Zsolt “wywija” na scenie.
Dodajmy, że minionej nocy na ulicach Budapesztu dużo się działo. Miasto wypełniły dźwięki klaksonów, brawa i głośne wybuchy radości. Wiele osób w zwycięskim geście unosiło zrywane ze słupów i ścian plakaty TISZY lub deptało materiały wyborcze Fideszu. Obcy ludzie gratulowali sobie zwycięstwa opozycji.
Zsolt Hegedus to chirurg ortopeda. Był przewodniczącym grona eksperckiego partii TISZA w dziedzinie zdrowia. Niedługo później został przez Magyara ogłoszony kandydatem na ministra.
Lider partii przeprowadził z nim rozmowę, którą udostępnił w sieci. Można się było z niej dowiedzieć, że Hegedus pracuje w medycynie od ponad trzydziestu lat. Najpierw w węgierskich szpitalach, a później za granicą.
Był rozczarowany tym, jak na Węgrzech funkcjonuje służba zdrowia. Czuł, że nie chce utknąć w tym systemie. Wyjechał do Anglii. We wspomnianym podcaście opowiadał, że mimo kariery za granicą, serce ciągnęło go z powrotem na Węgry i w 2015 roku wrócił do domu.
Od tego czasu między innymi rozpoczął “proces eliminacji odpraw i założył związek zawodowy”, którego był wiceprezesem. Powiedział, że “chciałby wdrożyć dobre praktyki, których nauczył się za granicą, w węgierskiej służbie zdrowia”.
Wiadomo też, że Zsolt Hegedus jest ojcem czwórki dzieci, najmłodsze ma 18 lat i właśnie rozpoczęło studia. Jego żona również jest lekarzem, okulistą.
“Profesjonalizm, humanizm, pokora. Dziękujemy Hegedusowi za podjęcie się tego trudnego, a zarazem pięknego zadania” – napisał pod rozmową z lekarzem Magyar.